Wszystko o grupach zaangażowanych w mediach społecznościowych

All about LinkedIn engagement pods in 2021
19 minutes

Ostatnia dekada upłynęła pod znakiem eksplozji sieci społecznościowych. Kanały, które wygenerowały nowe możliwości dla firm, aby dotrzeć ze swoim przekazem do odbiorców przy niewielkich lub żadnych kosztach.

Następnie sieci społecznościowe dokręciły śrubę. Zmniejszyły zasięg publikacji stron i firm, aby zachęcić je do płacenia za przekaz.

Eldorado stopniowo wysychało …

Jednak marka warta swojej nazwy nie może sobie pozwolić na istnienie w sieciach społecznościowych. Facebook, Instagram, Twitter, LinkedIn w zależności od rodzaju działalności i celów.

A teraz Snapchat, TikTok. Wkrótce Clubhouse?

Zatem, osoba, marka, influencer, firma: jak zaistnieć w sieciach? A dokładniej: jak nadal mieć zasięg w sieciach społecznościowych bez konieczności wydawania astronomicznych kwot na treści sponsorowane i docierać do maksymalnie dużej liczby osób?

Czy grupy zaangażowania lub„strąki zaangażowania” są cudownym rozwiązaniem?

Powiemy Ci wszystko!

Zasięg na portalach społecznościowych i algorytm

W tej części dowiemy się

  • Że polubienia i komentarze są głównymi czynnikami decydującymi o wirusowości postu.
  • Że sieć ma tendencję do wyróżniania treści w kręgu osób, które lubią i komentują lub na podobnych profilach.
  • Że algorytmy sieci społecznościowych są zarówno głupie, jak i niesamowicie skomplikowane. Ale, że z kilku dobrych praktyk, można głaskać je w kierunku włosów

Przed rozmową o strąkach zaangażowania, konieczne jest zrozumienie, co to jest zasięg na sieci społecznej i jak działa algorytm.

Bo tak, to nie są mali ludzie, którzy czytają Twoje treści i decydują, czy powinna je zobaczyć jak największa liczba. To są algorytmy.

Co to jest algorytm?

Algorytm to ogólna metoda rozwiązania pewnego typu problemu. Działa jak przepis kulinarny. Jest to kawałek kodu komputerowego, który przyjmuje dane wejściowe (składniki), wykonuje przetwarzanie (miesza składniki, obiera warzywa, gotuje), aby zwrócić nowe dane (danie).

Suma(a,b), która otrzymuje a i b, oblicza a + b i zwraca wynik jest bardzo podstawowym algorytmem.

Ale dlaczego mówimy o algorytmie?

les algorithmes

Po pierwsze dlatego, że aby znaleźć ten artykuł poprzez wyszukiwanie w Google, musieliśmy potraktować temat grup zaangażowań jak najszerzej. Sprawić, aby był on dostępny dla każdego. Konieczny był więc powrót do podstaw.

Algorytm jest jego częścią, bo to właśnie on jest fundamentem tego, jak działają engagement pods.

Jak sieci społecznościowe zarabiają pieniądze?

Znowu podstawowe, ale fundamentalne pytanie. Jak sieci społecznościowe zarabiają pieniądze. To właśnie wyjaśni, jak działa ich algorytm.

Większość sieci społecznościowych (Facebook, Instragam, Twitter, LinkedIn, Tiktok…) zarabia na reklamach. Ogólnie rzecz biorąc, przeplatają one 4-5 „organicznych” lub „naturalnych” publikacji (wrócimy do tych terminów), z „sponsorowaną” lub „płatną” publikacją.

Reklamodawcy, ci którzy płacą za wyświetlanie płatnej publikacji, płacą albo za kliknięcie w reklamę, albo za wyświetlenie.

Oznacza to dwie rzeczy:

  • Sieć społeczna musi upewnić się, że zostaniesz tak długo, jak to możliwe, aby wyświetlić więcej reklam i generować więcej przychodów.
  • Sieć społeczna musi upewnić się, że sponsorowane posty są istotne dla Ciebie. Nie będziemy mówić o tej drugiej części, która nie dotyczy nas dzisiaj.

Gdzie większość wartości sieci społecznej znajduje się jest „feed” lub „fil d’actualité” w języku francuskim. Wiesz, gdzie przewijasz bez końca publikacje (i oglądasz wiele reklam).

Jak Facebook lub LinkedIn określają, którą publikację pokazać?

Celem sieci społecznościowej, jako firmy prywatnej, jest zarabianie pieniędzy. Nic tu nowego.

Musi więc maksymalizować czas, jaki spędzasz na portalu społecznościowym.

Ale każdego dnia miliony ludzi dzielą się treściami, postami, filmami….

A miliardy przewijają swój news feed, aby zobaczyć te treści.

scroll sur le fil d'actualité

Jak upewnić się, że następny post, który zobaczysz jest dla Ciebie istotny? Jak upewnić się, że nie będziesz rozczarowany, przestaniesz przewijać i w końcu pójdziesz spać (lub przeniesiesz się do innej sieci)?

Sposób w jaki działa kanał informacyjny jest jak targowisko. Podobnie jak na Ebay, niektórzy ludzie sprzedają produkty, inni chcą je kupić.

Tutaj ludzie dzielą się postami, a inni je oglądają.

Problem polega jednak na tym, że algorytm, choćby nie wiem jak inteligentny, wciąż jest daleki od tego, by móc obejrzeć film, przeczytać post i powiedzieć sobie:

„Mmmh… ta treść powinna spodobać się panu Janowi, ale nie pani Smith”.

Oczywiście, sztuczna inteligencja stojąca za tymi algorytmami może teraz stwierdzić, czy w poście znajdują się obelgi, nawoływania do nienawiści, zidentyfikować pewne negatywne lub pozytywne wzorce.

Ale nie są w stanie powiedzieć, czy treść jest istotna, dobrze napisana, dobrze nakręcona, nie wiedzą.

Będą więc musieli polegać na bardziej „podstawowych” kryteriach. Rzeczach, które mogą rzeczywiście zmierzyć.

Głównie, będą patrzeć na 2 główne kryteria:

  • Współczynnik zaangażowania.
  • Znaczenie dla Twoich rówieśników.

Co nie jest jasne?

Nie martw się, zaraz Ci to wszystko wytłumaczę!

Czym jest zaangażowanie?

Zaangażowanie to różne interakcje użytkownika z postem. Istnieją 4 różne sposoby nazaangażowanie w post”:

Like

Każdy zna„lubię to”. Jest to prosta i mało angażująca akcja, która polega na wyrażeniu opinii na temat treści, za pomocą jednego kliknięcia.

Dziś jest ona nieco bardziej złożona i pozwala na więcej niuansów. Na przykład na Facebooku można zostawić „like”, „love”, „ahah”, „wow”, „sad”, „angry”.

Albo na LinkedIn: „Lubię”, „Brawo”, „Wspieram”, „Uwielbiam”, „Instruktywny”, „Interesujący”.

I jak nietrudno się domyślić, algorytm różnie je interpretuje.

Komentarz

To już bardziej angażująca akcja. Tym razem podzielisz się pisemną opinią, zdaniem, reakcją, która zajmuje więcej czasu.

Ten tekst zostanie wyświetlony pod publikacją, a inni członkowie będą mogli na niego odpowiedzieć.

Ma to więc dużo większy wpływ na algorytm. (Wiem, że nie jest to jeszcze dla Ciebie super jasne, ale dojdziemy do tego).

Share

Tym razem akcja ta polega na ponownym opublikowaniu na swoim profilu lub stronie, treści stworzonej przez inne osoby. Na Twitterze jest to retweet.

Jest to dobrowolne działanie polegające na przekazaniu osobom, które nas śledzą tej treści, często z komentarzem z naszej strony.

Działanie to jest trochę inaczej interpretowane w zależności od platformy, ale generalnie jest bardzo angażujące.

Udostępniać czy komentować? Odpowiedź w tym artykule.

Zatrzymaj się na treści, a czas spędzony nad nią

Tak, sieci patrzą również na to, kiedy użytkownik zatrzymuje się na danym poście. Oczywiście mniej angażujące, to działanie (nazwane przez LinkedIn„dwell time„) wciąż jest bardzo interesujące dla algorytmu.

Ogólnie rzecz biorąc, będzie on patrzył, czy zatrzymasz się, czy nie na treści, a jeśli tak, to ile czasu spędzisz.

Po co szpiegować nas w tym momencie ?

Jest taka zasada na portalach społecznościowych, która mówi :

  • 1% użytkowników publikuje posty.
  • 10% angażuje się (lajkuje, komentuje lub udostępnia).
  • 90% biernie konsumuje treść.

To działanie „dwell time” jest zatem ważne, aby wziąć „opinię” 90%, którzy nie wchodzą w interakcje bezpośrednio na publikacjach.

Wskaźnik zaangażowania i wirusowość

Więc dlaczego opisywać wszystkie różne rodzaje działań w sieci społecznej?

Dochodzimy do tego…

Jak już powiedzieliśmy wcześniej: algorytm jest trochę głupi i nie potrafi stwierdzić, czy post jest interesujący czy nie.

Ale pokazanie Ci interesujących postów jest podstawą działalności gospodarczej sieci społecznej.

Algorytm będzie więc brał jako pierwsze kryterium, współczynnik zaangażowania.

Oznacza to, że liczba osób, które wykonały akcję zaangażowania na post w porównaniu do liczby wyświetleń.

Dokładniej, każda akcja ma inną wagę, jest to „waga zaangażowania na liczbę wyświetleń”.

Na przykład na LinkedIn moglibyśmy powiedzieć:

  • Lubię to => waga = 1.
  • Komentarz => waga = 5.
  • Udostępnij => waga = 2.
  • Czas przebywania => waga = 0,1.

Współczynnik zaangażowania jest więc wzorem matematycznym typu :

(Likes x 1 + Comments x 5 + Repartages x 2 + Dwell time x 0.1) / liczba wyświetleń.

Wartość ta ma fundamentalne znaczenie dla wirusowości postu. Im wyższa waga zaangażowania, tym bardziej algorytm uzna, że publikacja jest interesująca i tym bardziej pokaże ją dużej liczbie osób.

Tak długo, jak ten współczynnik będzie się utrzymywał, tak długo będzie on pokazywał publikację coraz większej liczbie osób.

Jest to tzw. wirusowość, dobrze znane zjawisko w sieciach społecznościowych.

Zjawisko to działa na zasadzie spirali. Weźmy przykład, który jest nieco schematyczny, ale pozwala nam zrozumieć:

Tworzę swój post. Algorytm pokaże mój post 100 najbliższym osobom w mojej sieci (do tej części wrócimy później).

25 osób zatrzymuje się, 10 osób lubi, 2 komentuje, 1 udostępnia. Mój współczynnik zaangażowania wynosi (2,5 + 10 + 10 + 2) / 100 = 24,5%.

To dobry wskaźnik, więc algorytm decyduje się pokazać mój post 1000 osobom nieco mniej blisko mojej sieci.

220 osób zatrzymuje się, 90 osób lubi, 15 komentuje, 10 re-share. Mój współczynnik zaangażowania wynosi wtedy (22 + 90 + 75 + 20) / 1 000 = 20,7%.

Jest to stawka dość blisko do pierwszego, a zatem dobra stawka. Następnie pokaże moje treści 10 000 osób.

I tak dalej.

Tak długo, jak wskaźnik zaangażowania pozostaje wysoki, treść jest nadal pokazywana większej liczbie osób.

Oczywiście, to jest bardzo zgrubne podsumowanie. W rzeczywistości to nie idzie od 100 do 1000, a następnie 1000 do 10 000, ale jest to proces ciągłej ponownej oceny.

Rodzaj polubień, wielkość komentarzy, czas spędzony na stronie, wpływ osób, które się angażują również ma znaczenie: nie wszystkie działania angażujące mają dokładnie taką samą wagę.

Algorytm jest nieco „głupi”, ale pozostaje bardzo złożony i różni się w zależności od sieci społecznościowej. Jest on również oparty na „uczeniu maszynowym”, co oznacza, że im więcej publikacji przetwarza, tym więcej się uczy i tym lepsza staje się jego zdolność do określania wiralności postu zaraz po jego opublikowaniu.

Trudno to wszystko wytłumaczyć w artykule o grupach zaangażowanych. Co więcej, bardzo trudno jest dokonywać uogólnień i zrozumieć dokładne działanie tych algorytmów, które ciągle ewoluują.

Mamy jednak główne zasady i to właśnie one nas interesują.

Znaczenie dla Twoich rówieśników

Obiecuję, że to już ostatnia część o tym, jak działa algorytm. Ale ten punkt jest również bardzo interesujący, aby zrozumieć przydatność strąków i jak je dobrze wykorzystać.

Jak już powiedzieliśmy, sieć społecznościowa musi pokazać Ci treści, które są istotne dla Ciebie.

Post na LinkedIn o budownictwie, nawet wirusowy, prawdopodobnie nie jest istotny dla sprzedawcy w branży wydawniczej oprogramowania.

Post od influencera fitness na Facebooku, nawet jeśli jest wirusowy, prawdopodobnie nie jest istotny dla 64-letniego Gerarda, który interesuje się pomidorami hydroponicznymi i jazdą na rowerze. (Chociaż, jeśli algorytm pokazuje mu te treści, to może jest jakiś powód…?).

Krótko mówiąc, profil osoby, której będą pokazywane treści, jest kluczowy.

Ale, po raz kolejny, algorytm nie może przeczytać postu lub obejrzeć wideo i powiedzieć sobie „To dla mojego starego, dobrego Gérarda du 59”.

Będzie potrzebował więcej materiału.

To dobrze, bo wszystkie nasze działania w sieci pozostawiają jakiś materiał. A Facebook, Instagram czy Twitter mają zamiar go wykorzystać.

Ale skąd wiesz, czy dany content jest interesujący dla TY?

To proste… sprawdźmy, czy jest interesujący dla ludzi takich jak Ty ?

Jak już wcześniej wspomniałam, profil osób, które angażują się w dany post, wpływa na to, komu ten post zostanie pokazany w następnej kolejności.

Co nie jest jasne? Weźmy konkretny przykład…

Twoja kuzynka Marie dzieli się na LinkedIn swoim złym doświadczeniem jako kandydatka podczas ostatniej rozmowy o pracę.

Treść ta zostanie najpierw wyświetlona jej bliskiej sieci. Kryteria różnią się w zależności od sieci, ale możemy wymienić między innymi :

  • Z kim ostatnio rozmawiała w wiadomościach prywatnych.
  • W które posty ostatnio się zaangażowała.
  • Osoby, które ostatnio zaangażowały się w jej posty (tak, skoro ostatnio były zainteresowane, to dlaczego nie dzisiaj?).

Szybko dochodzimy do naszej pierwszej próbki. Jest to często ta, która będzie miała wpływ na resztę.

Komentujesz post Marysi, aby podzielić się swoją przypadkowością. Sygnalizujesz algorytmowi, że ta treść Cię zainteresowała.

To jest świetna wiadomość!

W końcu Ty też wchodziłeś ostatnio w interakcje z innymi ludźmi, Ty też otrzymałeś ostatnio zaangażowanie w swoje treści i Ty też zaangażowałeś się ostatnio w inne posty.

Co więcej, każde działanie w sieci przyczynia się do udoskonalenia Twojego profilu: częstotliwość połączeń, typ urządzenia, lokalizacja, strony i osoby, które śledzisz… Lista jest tak długa.

I sieć to lubi. Ponieważ prawdopodobnie są inni ludzie, którzy robią bardzo podobne rzeczy. Łączą się z podobną częstotliwością, z tego samego typu urządzenia, śledzą podobne strony…

Krótko mówiąc, dla sieci wyglądają bardzo podobnie do Ciebie.

A jeśli zainteresowały Cię treści Marie, to całkiem możliwe, że ich również zainteresowały. Są więc kolejnym celem!

Po raz kolejny dokonuję uogólnienia. Przykładowo, na Facebooku przynależność do tej samej grupy osób (czyli takich, które wchodzą ze sobą w interakcje), będzie ważniejsza niż na LinkedIn.

Na LinkedIn prawdopodobnie duży wpływ będzie miała branża.

Mówię prawdopodobnie, bo nie wiemy dokładnie, jakie kryteria są stosowane, a jak już mówiliśmy, algorytmy są złożone i ewoluują, poprzez swoje autonomiczne uczenie się, nieustannie.

Ogólnie rzecz biorąc, możemy powiedzieć, że algorytm sieci społecznościowej będzie pokazywał treści osobom, które są podobne lub pochodzą z tej samej sieci lub ekosystemu, co ludzie, którzy angażują się w treści.

I to jest ważne, szczególnie dla LinkedIn pods.

Czym jest grupa zaangażowań, czyli pod?

W tej części dowiadujemy się:

Że strąki zaangażowania pozwalają nam uzyskać więcej wyświetleń naszych publikacji.

Grupa zaangażowań, czyli strąk, to grupa osób, które łączą się w sposób ręczny lub zautomatyzowany, aby sztucznie generować zaangażowanie (polubienia, komentarze, udostępnienia, odsłony) na innych publikacjach, wskazując w ten sposób algorytmom, że te treści są interesujące, a tym samym zwiększając ich ostateczny zasięg.

Tak, to obszerna definicja, ale nie martw się, wszystko dokładnie opisujemy.

W tym celu nie ma nic lepszego niż konkretny przykład.

Philippe jest konsultantem ds. zarządzania. Co tydzień publikuje na LinkedIn swoje doświadczenia i najlepsze praktyki w zarządzaniu.

Ma na celu dzielenie się swoją wiedzą, ale także pokazanie się ludziom, którzy mogliby być zainteresowani jego usługami.

Nie stać go na płacenie, aby zaistnieć, a konkurencja w sieci jest duża, więc jego posty nie mają zbyt wielu odsłon.

Postanawia więc zebrać się razem z innymi konsultantami ds. zarządzania, na przykład w formie grupy Whatsapp. Za każdym razem, gdy ktoś napisze post, inni będą go lubić i komentować.

Algorytm widzi wtedy wysoki wskaźnik zaangażowania i uważa, że treść jest bardzo interesująca. Wyświetli ją większej liczbie osób.

Ponieważ inni członkowie grupy, którzy się zaangażowali, również działają w tej branży (peer relevance), możemy oszacować, że post zostanie wyróżniony wykwalifikowanej grupie odbiorców, czyli zainteresowanej tematyką zarządzania (ponieważ członkowie naszej sieci na LinkedIn często działają w podobnym ekosystemie).

Możemy więc liczyć na organiczne lub naturalne zaangażowanie (czyli nie pochodzące z grup zaangażowań czy reklam).

Różne rodzaje grup zaangażowań

W tej części dowiadujemy się:

  • Że istnieją ręczne i zautomatyzowane strąki, które akceptują polubienia i / lub komentarze
  • Zalety i wady każdego rodzaju strąków i wszystko, co musisz o nich wiedzieć

W zależności od sieci, i potrzeb, istnieją różne rodzaje podst. engagement.

Między innymi:

  • Manualne strąki VS zautomatyzowane strąki.
  • Strąki „Likes only” lub „comments only”.

Strąk ręczny czy automatyczny?

Strąki ręczne

W powyższym przykładzie posłużyliśmy się przykładem Filipa, który grupuje się z innymi osobami z tej samej branży, aby stworzyć zaangażowanie na innych publikacjach.

Jest to tak zwana „ręczna” grupa zaangażowań: każdy będzie ręcznie lubił lub komentował publikacje innych członków.

Nadal w większości, ten typ strąków ma zalety i wady (logiczne można powiedzieć).

Zalety manualnych podów
    • Opierają się one na ściśle związanej i zainwestowanej społeczności, często małej. Ta społeczność jest często bliska Twojej działalności, więc przynosisz wykwalifikowaną publiczność poprzez wzajemną weryfikację.
    • Sztuczne zaangażowanie jest pisane przez prawdziwych ludzi. Algorytm nie widzi różnicy, podobnie jak Twoi odbiorcy.
    • Nie ma potrzeby tworzenia komentarzy

dla własnego postu, co jest często żmudnym i czasochłonnym zadaniem.

  • Są darmowe.
Wady ręcznych strączków
    • Są bardzo czasochłonne. (Prawdopodobnie największa wada). W rzeczywistości, aby mieć znaczący wpływ na przykład na publikację na LinkedIn, potrzebujesz co najmniej 10 komentarzy i 50 polubień. Czyli około 50 osób musi się zaangażować w Twoje treści. Ale ponieważ podręczniki działają w społeczności, musi istnieć stała równowaga: jeden polubiony komentarz = jeden otrzymany polubiony komentarz. Innymi słowy, aby otrzymać 50 polubień, musisz dać 50 polubień. Jeśli publikujesz dwa razy w tygodniu, musisz dać 100 polubień na tydzień. Oznacza to, że będziesz musiał odwiedzać grupę kilka razy dziennie i otwierać posty 100 razy w tygodniu, aby wykonać ręczną akcję polubieniapostu

    • Często są one mniej wydajne. W rzeczywistości jest to konsekwencja punktu pierwszego. Trudno jest dać 100 polubień w tygodniu, więc często dostajemy 10 do 20 zaangażowań, co nie jest znaczące. Co więcej, zaangażowanie w minutach i godzinach po publikacji są najważniejsze (tak, dla przypomnienia, to właśnie wtedy algorytm decyduje o tym, by pokazać Twoje posty jak największej liczbie). Ale w przypadku ręcznych podów, polubienia i komentarze często pojawiają się bardzo późno. Ich wpływ jest więc jeszcze bardziej ograniczony.
    • Trudno jest je znaleźć. Często są to małe społeczności, zgromadzone na Whatsapp lub Telegramie. Rzadko można do nich dotrzeć poprzez wyszukiwanie„engagement group

” w Google? A te, które są, są często duże społeczności, gdzie równowaga została złamana przez długi czas i gdzie członkowie pochodzą z tak różnych środowisk (języki, kraje, typ profili …), że jakość wynikającej publiczności jest bardzo słaby.

  • Często są nieaktywne. Jeszcze jedna konsekwencja punktu pierwszego. Gdy równowaga zostaje zachwiana, członkowie tracą zainteresowanie, a ilość pozyskanego zaangażowania staje się znikoma. Musisz wtedy udostępnić swój link

w różnych manualnych strąkach, i ręcznie angażuj się we wszystkich swoich strąkach. Nic ci nie umknie!

Zautomatyzowane strąki

Dla każdego powtarzalnego i czasochłonnego zadania ręcznego istnieje rozwiązanie. Automatyzacja.

Udało nam się to zrobić w produkcji samochodów.

Do wysyłania e-maili.

Dziś robimy to również dla strączków.

Naprawdę, postęp jest nie do zatrzymania!

Jak działają zautomatyzowane strąki?

Po pierwsze, musisz zainstalować narzędzie (jak na przykład Podawaa dla LinkedIn). Zazwyczaj jest to rozszerzenie do Chrome (później wyjaśnię dlaczego).

Na tej aplikacji będziesz mógł dołączać do grup ludzi, według różnych kryteriów, które zależą od używanego narzędzia. Chodzi o to, aby dołączyć do grup o Twojej tematyce/branży, które znajdują się w tym samym kraju i mówią tym samym językiem.

Po dołączeniu do tych grup, wykonałeś już większość pracy.

Teraz, kiedy opublikujesz swój post, wstawisz link w narzędziu.

Funkcje różnią się w zależności od narzędzia. W Podawaa, na przykład, możesz wybrać liczbę polubień, które otrzymasz (w oparciu o liczbę osób w Twojej grupie), rodzaj polubienia, średni czas pomiędzy każdym polubieniem (do którego dodajemy aspekt losowy, aby być bliżej ludzkiego zachowania), jak również komentarze, które chcesz otrzymać.

Po zatwierdzeniu, Twoje „zaangażowanie” się rozpocznie.

Tak, to jest zautomatyzowane, więc robi się to samo…

Jak to działa?

Dzięki rozszerzeniu Chrome. Będzie interweniować w tle bezpośrednio na sieci społecznościowej w miejsce członków grupy i będzie linkować lub komentować automatycznie.

Nie musisz otwierać 100 linków tygodniowo!

Zalety zautomatyzowanych strączków
  • Jest to spora oszczędność czasu. Wszystko odbywa się w sposób zautomatyzowany, a najbardziej czasochłonną częścią jest pisanie komentarzy, które chcesz otrzymywać, a które będą zamieszczane przez innych członków grupy zaangażowania automatycznie.
  • Jest więcej ludzi. Naprawdę więcej ludzi. O ile w manualnym strąku ciężko jest przekroczyć setkę polubień, o tyle w automatycznych strąkach można bez problemu wygenerować kilka tysięcy.
  • Konsekwencja tego wszystkiego: równowaga nigdy nie zostaje zachwiana, bo jest automatyczna.
  • Niektóre narzędzia, jak Podawaa, integrują programowanie publikacji. O co chodzi, skoro dziesiątki narzędzi już to oferują, możesz zapytać? Otóż Twoje zaangażowanie (Twoje prośby o polubienia i komentarze) jest również zaplanowane. Dzięki temu Twój wskaźnik zaangażowania jest wysoki już od momentu publikacji, co znacznie zwiększa końcowy zasięg Twoich treści

.

Wady automatycznych strąków

Widzę tylko jedną: nie masz bezpośredniej kontroli nad treściami, na które będziesz automatycznie interweniować… Bo dostajesz polubienia i komentarze od innych członków grupy, którzy są innymi użytkownikami jak Ty. Więc będziesz też automatycznie angażować się w treści.

Ponieważ zaangażowanie ma szansę wyróżnić publikację w news feedzie Twoich znajomych (w postaci „Filip skomentował post Gerarda…”, może to być niepokojące).

Ale nie martwcie się, jest na to kilka rozwiązań. Wrócimy do tego w dalszej części artykułu. ?

Strąki tylko dla lajków, tylko dla komentarzy czy oba?

Istnieje kilka rodzajów strąków, w zależności od tego, co akceptują i cenią.

Istnieją 3 główne kategorie (nawet jeśli możemy uwzględnić dodatkowo pojęcie udostępniania, które jest bardziej marginalne):

  • Tylko „polubienia”.
  • Tylko komentarze.
  • Lubienie i komentowanie dozwolone.

Ich nazwa mówi sama za siebie. Ale powiedzmy sobie jasno.

Strąki tylko do polubień

Czy to ręcznie, czy automatycznie, strąki „tylko polubienia” pozwalają tylko na polubienia.

Innymi słowy, żadne komentarze nie powinny być publikowane (lub są wymagane) po udostępnieniu postu w strąku.

W przypadku ręcznych strąków, główną zaletą jest oszczędność czasu. Nie musisz szukać odpowiedniego komentarza do każdego postu.

W przypadku automatycznych strąków, główną zaletą jest kontrola. Rzeczywiście, polubienie ” postu bez wiedzy o tym jest mniej angażujące niż komentowanie lub udostępnianie. Po pierwsze, algorytm zaznaczy to mniej do swojej sieci. Następnie, nie jesteś zmuszony do powiedzenia czegoś w szczególności, w przeciwieństwie do automatycznego komentarza.

Z drugiej strony, główną wadą jest wpływ na zasięg postu i stosunek polubień do komentarzy, który staje się podejrzany.

Like jest znacznie mniej angażujący niż komentarz. Mówimy o stosunku od 5 do 10 w zależności od sieci. Będzie to miało zatem od 5 do 10 razy mniejszy wpływ na zasięg publikacji.

Do tego dochodzi jeszcze aspekt „podejrzany”. Korzystanie z podów otwarcie nie jest bardzo zalecane, ponieważ wiele osób uważa tę praktykę za oszustwo. Jednak uzyskanie 500 polubień za 4 lub 5 komentarzy jest podejrzanym zachowaniem, przywodzącym na myśl korzystanie z podów „tylko z polubieniami”.

Twoi odbiorcy będą o tym wiedzieć, ale także niektóre algorytmy. A algorytmom też się to nie podoba! Mogą więc zdecydować się na „ukaranie” Cię poprzez zmniejszenie, a nie zwiększenie liczby wyświetleń Twojej publikacji…

Strąki „tylko komentarze”

Rzadziej spotykane są strąki, które przyjmują tylko komentarze.

Ich interes?

Aby zniwelować negatywne aspekty wspomnianych wcześniej podów „tylko dla lubiących”. Ten typ podów jest częściej spotykany w małych społecznościach (maksymalnie kilkadziesiąt osób), które chcą mieć wysoce jakościową praktykę korzystania z podów.

Strąki „lubię to i komentuję” dozwolone

W tych podach akceptowane są polubienia i komentarze. Mają wady i zalety podów„tylko polubienia” i„tylko komentarze„.

Kiedy są zautomatyzowane, powinny być używane z moderacją. (Zobacz nasze najlepsze praktyki poniżej).

Gdzie i jak znaleźć strąki?

W tej części dowiemy się :

  • Zrozum, jak znaleźć odpowiednie strąki, w zależności od ich rodzaju i sieci społecznościowej, której szukasz

To jest krytyczne pytanie! Ponieważ mówimy, mówimy, ale w końcu to jest to, co nas naprawdę obchodzi.

Już teraz metoda wyszukiwania strąków różni się między strąkami ręcznymi a automatycznymi.

Jeśli chodzi o automatyczne strąki, to sprawa jest dość prosta, ponieważ są to często płatne narzędzia i dlatego wiedzą, jak zadbać o to, aby je znaleźć.

W przypadku strąków ręcznych, jest to jednak bardziej skomplikowane.

Najlepsze małe społeczności są często przez zaproszenie. Musisz znać kogoś w strąku, kto może cię zaprosić. Czasami będziesz musiał spełnić pewne kryteria, aby się dostać, takie jak minimalna liczba followersów.

Grupy zaangażowane na Telegramie lub Whatsapp

Generalnie ludzie zbierają się poza sieciami, o których mowa, które starają się ograniczyć korzystanie z podów poprzez zamykanie grup.

Tak więc większość manualnych strączków znajdziemy na Telegramie lub Whatsapp. Ale nie martw się, kilka dobrze ukierunkowanych wyszukiwań w Google szybko doprowadzi Cię do znalezienia tego, czego szukasz. (A my podzielimy się z tobą naszymi odkryciami).

Najlepsze zautomatyzowane strąki (lub nie) dla LinkedIn

Istnieje kilka zautomatyzowanych narzędzi pod na LinkedIn. Wybraliśmy 2 najlepsze (bez wątpienia, pozostałe są niepotwierdzone).

    1. Podawaa

: zdecydowanie najpotężniejszy z potężnymi systemami komentowania i prawdziwym zrozumieniem algorytmu LinkedIn, który oferuje Ci niesamowitą wydajność. Ponad 1000 strąków, sklasyfikowanych według branży i języka z prawdziwym systemem zarządzania najlepszymi praktykami (wrócimy do tego później). Darmowy plan daje dostęp do większości funkcji.

  1. Lempod:

mniej kompletny, ale równie skuteczny. Z drugiej strony, nie ma darmowego planu, ale jest to najbardziej ugruntowane narzędzie na rynku (zwłaszcza w USA).

Jeśli chodzi o ręczne strąki, jest ich wiele… To zależy od języka, w którym mówisz, więc trudno o uogólnienia. Często są one zbierane na Facebooku lub na Slacku niektórych growth hackerów.

Najlepsze zautomatyzowane strąki (lub nie) dla Facebooka

Przyznajmy, że jest to mniejsza część naszej ekspertyzy w ProspectIn. Po kilku poszukiwaniach nie znaleźliśmy żadnych porządnych narzędzi do automatyzacji strączków na Facebooku… Jeśli znacie jakieś, dajcie mi znać na LinkedIn. Na pewno zaktualizuję ten artykuł.

Z drugiej strony, istnieje kilka ręcznych grup angażujących, na przykład:

.

.

Kilka wyszukiwań na słowa kluczowe „engagement group”, „Facebook engagement group”, „Telegram engagement group for Facebook” przyniesie Ci wiele wyników. Studiuj jeden po drugim, w zależności od tego, czego szukasz.

Najlepsze zautomatyzowane strąki (lub nie) dla Instagrama

Znaleźliśmy tylko dwa zautomatyzowane narzędzia pod dla Instagrama.

Pierwszym z nich jest Aigrow.

Pozwala dołączyć do strąków o różnych rozmiarach i uzyskać automatyczne zaangażowanie. Narzędzie wydaje się niezawodne z 4,4 średnią na Trustpilot.

To również oni podzielili się listą +200 strąków na Instragam, które dzielimy z wami tutaj.

Plus kilka, że byłem w stanie zebrać tu i tam na Facebooku :

.

.

.

Drugim z nich jest Statalytics. Ale z 1,3/5 z 1700 recenzji na review.io, nie polecamy go. (Jeśli kiedykolwiek go przetestowałeś, powiedz nam w komentarzach do artykułu).

Najlepsze automatyczne strąki (lub nie) dla Tiktok

Raczej powiem Ci, że znowu uciekamy z mojej dziedziny. Ja nawet nie mam konta na Tiktoku!

Niemniej jednak ułatwiłem Wam trochę pracę, znajdując Wam kilka strąków na Tiktok:

    • Grupa Telegram z prawie 3k członków

.

.

).

.

Co do automatycznych strąków… Znaleźliśmy jedną. Format rozszerzenia Chrome. Ale nie gwarantujemy niczego, na własne ryzyko. To TiktokPod.org.

Dobre praktyki, jak prawidłowo korzystać z grup zaangażowań

W tej części dowiadujemy się:

Jak w pełni wykorzystać strąki, zgodnie z ich typologią.

Jak unikać zagrożeń i błędów w stosowaniu podów.

Jak korzystać z podów bez konieczności angażowania się. Używanie strączków nie jest pozbawione ryzyka. Może zaszkodzić Twojemu wizerunkowi, jeśli jest zbyt oczywiste, lub zmniejszyć zasięg Twoich publikacji, jeśli algorytm jest w stanie je wykryć.

Ale przestrzegając kilku dobrych praktyk, wszystko powinno być w porządku. ?

Dobre praktyki z ręcznymi strąkami

Po pierwsze, podstawową sprawą jest zachowanie równowagi. Grupy zaangażowane to społeczności wzajemnej pomocy. Nie chodzi o dzielenie się swoimi treściami bez rewanżu.

W rzeczywistości większość manualnych podów narzuca zasadę x5 lub x10 lub 24 godziny. Oznacza to, że zanim podzielisz się linkiem, musisz polubić lub skomentować ostatnie 5, 10 lub wszystkie posty w ciągu ostatnich 24 godzin.

Niestosowanie się do tych zasad często skutkuje zbanowaniem z grupy.

Ponadto, nieistotne lub nieodpowiednie komentarze nie są doceniane i mogą spowodować zbanowanie Cię z grupy.

Wreszcie, dołącz do grup w swojej branży, które są dla Ciebie istotne. Jest to podstawowa zasada, która odnosi się do wszystkich podów (ręcznych i automatycznych).

Najlepsze praktyki z automatycznymi strąkami

Korzystanie z automatycznych strąków oszczędza dużo czasu, ale niesie ze sobą więcej „zagrożeń” niż korzystanie z manualnych strąków.

Głównym ryzykiem jest uzyskanie złego wizerunku u odbiorców (poprzez polubienie/komentowanie nieodpowiednich treści) lub zobaczenie, że ostateczny zasięg Twojego postu na LinkedIn został zmniejszony, ponieważ algorytm wykrył podejrzane zachowanie.

Jeśli chcesz opanować najlepsze praktyki zautomatyzowanych strąków, tutaj jest kompletny artykuł na ten temat.

Można go streścić tutaj:

    • Że musisz dołączyć do zaufanych strąków. Nie wszystkie narzędzia są równe. I nie wszystkie grupy w ramach narzędzi są równe.
    • Używanie krótkich lub zbyt standardowych komentarzy nie jest zalecane. Preferuj pisanie kilku wysokiej jakości komentarzy, będą one miały większy wpływ na zasięg i będą wydawać się mniej zautomatyzowane.
    • Kiedy już dołączysz do jakiegoś poda, przyjrzyj się temu, co się tam dzieje: czy zamieszczane treści wyglądają dobrze? Czy członkowie są poważni?
    • Wybieraj strąki tylko z zaproszeniem zamiast otwartych, ponieważ często przy wejściu do nich przeprowadzany jest proces weryfikacji.
    • Twórz własne strąki. To najlepszy sposób na zbudowanie wiarygodnej społeczności, która spełni Twoje oczekiwania.
    • Zacznij angażować użytkowników zaraz po opublikowaniu postu (jeśli to możliwe, zaplanuj swój post w narzędziu, aby uzyskać maksymalną efektywność).
    • Nie korzystaj z firmowych stron. Są one pokrzywdzone przez algorytmy zachęcające je do bycia widocznymi dzięki reklamom(Dowiedz się więcej

).

  • Sprawdź, czy narzędzie, z którego korzystasz, pozwala Ci na tworzenie czarnych list użytkowników. W ten sposób, jeśli dana osoba wydaje się nadużywać systemu, będziesz mógł odmówić zaangażowania się w jej treści.

Wreszcie, czy używasz ich ręcznie lub automatycznie, strąki są tylko narzędziem, a nie celem samym w sobie. Poświęć czas na tworzenie wysokiej jakości treści na portalach społecznościowych. Bez tego nigdy nie uda Ci się zaistnieć na dłuższą metę!

Jak zdobyć zaangażowanie bez polubienia lub komentowania innych treści?

To jest pytanie, które pojawia się bardzo często. A jeśli przeczytałeś powyższe, być może jesteś zdesperowany, aby zrezygnować z używania grup zaangażowania.

Motyla minuta!

Są na to rozwiązania. Wreszcie rozwiązanie!

Na Podawaa, zautomatyzowanym narzędziu pod LinkedIn, jest opcja (płatna), która pozwala prosić o zaangażowanie bez dawania żadnego.

Ale wtedy równowaga jest zachwiana, prawda?

No właśnie, nie! Podawaa działa w oparciu o model kredytowy. Zaangażowanie kosztuje kredyty, ale zaangażowanie również zarabia kredyty. Tak więc, korzystając z planu ADVANCE, deaktywujesz zobowiązanie automatycznie na publikacjach.

Ale inni, użytkownicy planu darmowego, wyrównają bilans: zaangażują się trochę bardziej i zostaną za to nagrodzeni w kredytach.

Piękne, prawda?

Czy strąki angażujące są naprawdę skuteczne?

To jest pytanie, które może być zadane, całkiem naturalnie. Przede wszystkim dlatego, że sieci społecznościowe nie są zbyt przychylne tej praktyce, która oszukuje ich algorytmy.

Następnie, ponieważ musimy zdefiniować, co jest „skuteczne”.

Celem strąków jest umożliwienie Ci, aby więcej widoków, aby dotrzeć do większej liczby ludzi. Ale sieci społeczne są oparte na interakcji międzyludzkich.

W pewnym momencie, strąki nie mogą robić wszystkiego. Są one tylko po to, aby zwiększyć swój zasięg. Nie po to, aby stworzyć publiczność 0 lub uczynić cię bogatym i sławnym. Niestety, w tworzeniu treści, nie ma magicznej kuli.

Jakość, spójność, autentyczność to słowa kluczowe. Strąki są dodatkiem. Bonusem.

Poza tym, ich punktowe wykorzystanie jest mniej efektywne: trzeba przyzwyczaić algorytm do publikowania. Tworzenie treści to zawsze długotrwały proces. Ale jeśli jesteś wytrwały i zmotywowany, to w końcu dojdziesz do celu.

Na LinkedIn, na przykład, przy tym samym wskaźniku zaangażowania w publikację, obserwujemy liczbę wyświetleń, która idzie z prostej do podwojenia między profilem, który publikuje regularnie i profil, który publikuje rzadko (mniej niż raz w miesiącu).

Ale czy strąki są skuteczne?

Bez wątpienia odpowiedź brzmi TAK.

Według badań uniwersyteckich, stosowanie strączków na Instagramie wręcz promuje komentarze organiczne. Efekt dowodu społecznego oczywiście (widzimy polubienia i komentarze, więc chętniej też je wrzucamy), ale też po prostu docieramy do większej liczby osób.

Jeśli docierasz do większej liczby osób, dostajesz więcejnaturalnegozaangażowania. A więcej naturalnego zaangażowania oznacza, że docierasz do większej liczby osób. Pętla jest zamknięta.

Na LinkedIn wykorzystanie strączków zwiększa zasięg publikacji średnio o 5, a w zależności od publikacji i sposobu wykorzystania narzędzia może wzrosnąć nawet do 50.

Nieźle, prawda?

Czy grupy angażujące są dozwolone?

Pods nie są prawnie zabronione. Ale są przez wszystkie serwisy społecznościowe.

Dlaczego tak jest? Ano dlatego, że starają się sztucznie wpływać na algorytm, który w skali nie uczestniczy w prawidłowym funkcjonowaniu sieci.

Jednak inteligentne i uzasadnione użycie będzie w dużej mierze korzystne dla Ciebie.

Jak zdobyć zaangażowanie bez strączków?

Oczywiście istnieją techniki pozwalające na zdobycie zaangażowania (polubień i komentarzy) bez użycia strączków lub dodatkowo. Oto niewyczerpująca lista.

Twórz angażujące treści (czyli putaclic)

Termin „putaclic” wywodzi się z nadużywania praktyki generowania organicznego zaangażowania poprzez tworzenie treści, które często są podzielne.

Przez dzielące rozumiemy „które mają specyfikę tworzenia obozów, plusów i minusów, które będą konkurować w komentarzach” stymulujących algorytm.

Ale uwaga. ⚠️

Pamiętaj, że celem strategii contentowej jest bycie widocznym, tworzenie jakościowej publiczności i dostarczanie wartości swoim odbiorcom. Nabijanie wyświetleń nie jest jedynym celem, a nadużywanie „putaclicowej” praktyki może spowodować efekt odwrotny do zamierzonego.

Przykład: Stwórz post o treści „Za lub przeciw karze śmierci dla pedofilów”.

Zaangażowanie gwarantowane. Ale jakim kosztem?

Niemniej jednak, istnieje kilka dobrych praktyk, aby zwiększyć organiczne zaangażowanie:

  • zadaj pytanie na końcu swojej publikacji lub filmu, aby zapytać o opinię odbiorców
  • zadawaj sobie pytanie podczas tworzenia treści „czy jeśli zobaczę to w swoim news feedzie, to zostawię komentarz?”
  • używaj chwytliwych haseł, które przyciągają ciekawość, które sprawiają, że chce się zatrzymać

Użyj lead magnet lub konkurs

Są to dwie nieco odmienne metody, ale oparte na tej samej zasadzie: poproś użytkowników o komentarz w zamian za coś.

Powszechnie stosowany na Facebooku czy Instagramie, konkurs polega na wybraniu jednej lub kilku osób spośród komentujących, aby im coś zaoferować. Doświadczenie, voucher na prezent, przedmioty…

Lead magnet, bardziej wykorzystywany na LinkedIn, polega na prośbie o komentarz, aby otrzymać opracowanie, artykuł „o wysokiej wartości dodanej”, czyli coś, co przyniesie wartość użytkownikowi końcowemu.

Obie techniki są skuteczne, ale należy uważać, aby ich nie nadużywać.

Wewnętrzne grupy zaangażowania w firmie

Mała pomoc między kolegami? Dobra praktyka z niewielkim ryzykiem dla tych, którzy nie mogą polubić postów wszystkich.

Jest to tak naprawdę wewnętrzna grupa zaangażowania firmy lub zespołu. Każdy pracownik, który pisze post, prosi o pomoc swoich kolegów z komentarzem i like’m.

Podobnie jak klasyczne strąki, można to robić ręcznie (np. poprzez dedykowany kanał na Slacku), lub automatycznie za pomocą narzędzi takich jak Podawaa.

To dobry pierwszy krok, zanim zaczniesz używać strączków w ogóle.

Wnioski dotyczące grup zaangażowań

Grupy zaangażowań. Co za temat! Temat, który nie skończył być dyskutowany. Pomiędzy profesjonalistami, którzy widzą w tym tanią okazję do promowania swoich treści, a kretynami, którzy widzą w tym brak autentyczności i próżną technikę schlebiania swojemu ego dziesiątkami polubień…

A tak na marginesie, chcesz zdobyć wyświetlenia? Zrób post „Za czy przeciw strączkom”.

I puścić go dalej?